21 maja br, Rozmowa dwóch redaktorów Radia Wnet w Poranku (przed 8-mą)
To dwóch moich imienników, bo ja, tak naprawdę, jestem KWR a nie tylko KR.
Wojciech Cejrowski: Ja czytam (przeglądam) tylko Gazetę Polską. Na więcej nie mam siły.
Krzysztof Skowroński: A te dwa tygodniki? (o które mu chodziło, koteczku? przyp.KWR)
WC: Szczerze? Nie chce mi się tego czytać. Tam się opisuje tę degrengoladę (wiesz o czym mowa, koteczku? No dobra, to już ostatni raz, z tym koteczkiem, non esageriamo...~przyp.KR)
Ale ja to wszystko już wiem, to są szczegóły. Interesuje mnie, co trzeba zrobić. Moim zdaniem, zmian i poprawek jest tak wiele, że nie damy rady. Trzeba wyciągnąć wtyczkę z komputera i zrobić reset systemu.
Koniec cytatu z pamięci.
To chyba dobre podsumowanie wypowiedzi Targalskiego i Zybertowicza? (patrz zapiski niżej)
Mało kto się z tym zgodzi.
A ja nie to, że się zgadzam. Ja byłem pierwszy. Budowanie państwa na kontynuacji komunistycznego molocha, z tymi samymi ludźmi zawsze mi się wydawało jakimś ponurym żartem.
Nie chodzi oczywiście o "postsowieckiego człowieka", którego wynalazł wielebny Ks. Filozof - Dramaturg w swojej bacówce. Pewnie, że takiego człowieka trzeba wychować na porządnego obywatela. Ale KTO ma to robić?
Tak zwane elyty, człowieki honoru, sędziowie i prokuratorzy na posyłki u tych pierwszych, profesorowie akademii pierwszomajowych i kapusie przedstawiane, jako ofiary? A może magistry* bez dyplomu i rycerze z miękką d.. ale za to z miedzianym czołem?
Na ich miejsce znalazło by się trochę normalnych, prawdziwych ludzi i Polaków. Tak! Prawdziwych Polaków! Jak by nam nie obrzydzano ten brzydko pachnący termin!
Ale co z TYMI zrobić?
Nie chodzi o ich wieszanie, (chociaż nie zawadziło by paru, dla przykładu, powiesić, przynajmniej co dziesiątego mordercę i pomagiera morderców).
Ale żeby się tak nie panoszyli, tak nie puszyli! A byli przez pewien czas trochę onieśmieleni i niektórzy latali nawet do Częstochowy.
Szybko zrozumieli, że
wszystko gra, pozamiatane.
I ponieważ nie mają wstydu ani honoru za GROSZ ( nie ten biały, czyli srebrny grosz śląski, za który można było dostać mendel jaj, tylko ten dzisiejszy, o który subiekt w sklepie się nie upomni) powinno się im przemówić do ich zajęczej odwagi i tak tupnąć, żeby chodzili pod ścianami, a nie środkiem chodnika.
Ja tam im z serca wybaczam i liczę na Boską sprawiedliwość, nie wykluczając Miłosierdzia. Ale młodzież? To zgorszenie!
Wybraliśmy przyszłość i dlatego tkwimy w okowach nie - dumnej, świetlanej przeszłości, tylko po szyję w bagnie, jakie wyprodukowała bolszewicka swołocz.
Postulatu WC nie da się zrealizować. Pokojowo.
Prawdopodobnie rzeczy będą się posuwały dalej w tym samym kierunku.
Aż naród znów się obudzi. I lawa popłynie. Brrr. Nie tęsknię do tego...
---------------------------------------------------------
* Ciekawostka: "człowieki" - podkreśla mi na czerwono, ale "magistry" - już nie. To już nie słowo - obelga, tylko - feministyczna zdobycz!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz